Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Czerwona kartka za niepełnione obietnice ws. aborcji. Kobiety znów wyjdą na ulice

Kobiety w Rzeszowie znów wyjdą na ulice, żeby rozliczyć rządzących z obietnic zmiany prawa aborcyjnego. Sejmowa komisja przyjęła właśnie dwa projekty zmian, ale żaden nie daje prawa do aborcji na życzenie do 12. tygodnia ciąży.

Łukasz PelcŁukasz Pelc ·
Udostępnij
Skopiowano!
Protest kobiet w sprawie aborcji
22 października kobiety znów wyjda protestować. | Fot. Grzegorz Król

Fundacja Widzialne z Gdańska przygotowuje ogólnopolską akcję „Czerwona kartka za aborcję” przy wsparciu Akcji Demokracji. Demonstracje mają odbyć się w 24 miastach. Na liście są Warszawa, Gdańsk, Kraków, Wrocław i Poznań, ale też Jelenia Góra czy Piotrków Trybunalski. Kolejne miejscowości mogą jeszcze dołączyć.

22 października kobiety spotkają się także w Rzeszowie. Początek protestu o godz. 18 na Rynku pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki.

Aborcja do 12. tygodnia wciąż bez ustawy

W kampanii wyborczej w 2023 r. politycy obecnej władzy - poza PSL, który też tworzy Koalicję 15 października - obiecywali kobietom legalną, bezpieczną i dostępną aborcję do 12. tygodnia ciąży. Prosili o zaufanie i głosy. Po niemal trzech latach od wyborów nie ma ustawy, która pozwalałaby kobiecie samej zdecydować o przerwaniu ciąży do tego terminu.

- Rząd się zmienił, ale nasze prawa nadal są traktowane jak coś, co można odłożyć na później lub zmienić to w kartę przetargową przed wyborami - mówi nam Karolina Dżoń z Fundacji Widzialne, jedna z organizatorek rzeszowskiej akcji.

Ładowanie artykułu…

Państwo finansuje in vitro i bezpłatne badania prenatalne. Działa też program Aktywny Rodzic. Za częściowo spełnione obietnice Fundacja Widzialne uznaje dostęp do antykoncepcji awaryjnej, legalnej aborcji w szpitalach NFZ i znieczulenia przy porodzie.

- Nie chcemy kolejnych tłumaczeń, że jeszcze nie teraz, że potrzeba kompromisu, że sytuacja polityczna jest trudna - tłumaczy Karolina Dżoń.

Czarny prostest - kobiety przeciwko zakazowi aborcji
1/7

Demonstracja Czarny Protest przed urzędem wojewódzkim w Rzeszowie. | Fot. Katarzyna Derda

Demonstracja Czarny Protest przed urzędem wojewódzkim w Rzeszowie. | Fot. Katarzyna Derda

Komisja przyjęła dwa projekty. Prawo nadal bez zmian

8 października sejmowa komisja nadzwyczajna przyjęła dwa projekty. Pierwszy, autorstwa KO i Nowej Lewicy, ma znieść część kar dla osób, które za zgodą kobiety przerywają jej ciążę lub pomagają jej w aborcji poza warunkami ustawy.

Drugi projekt, który złożyli posłowie PSL i Polski 2050, ma przywrócić możliwość przerwania ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby, która zagraża jego życiu.

Ładowanie artykułu…

To powrót do przepisów sprzed wyroku TK z 2020 r. Decyzja komisji nie zmienia jeszcze prawa. Projekty muszą przejść dalsze głosowania w parlamencie i trafić do prezydenta. Obecna ustawa pozwala przerwać ciążę, gdy zagraża ona życiu lub zdrowiu kobiety albo powstała w wyniku przestępstwa.

- Aborcja to nie jest temat do politycznych targów ponad naszymi głowami. To kwestia autonomii, zdrowia i wolności. Kobieta nie potrzebuje zgody polityka, księdza ani lekarza na podjęcie decyzji dotyczącej własnego życia - podkreśla Karolina Dżoń.

Zdaniem organizatorów zapowiedź demonstracji mogła przyspieszyć prace posłów. Uważają, że presja ma sens, ale nadal nie ufają rządzącym. Będą pilnować, co Sejm zrobi z oboma projektami.

- Nasze prawa nie są dodatkiem do programu rządu, który można wyjąć z szuflady, kiedy będzie wygodniej. To jest nasze życie, nasze zdrowie i nasze ciała - mówi Dżoń.

Od Czarnego Protestu do „Ani jednej więcej”

1 października 2016 r. Czarny Protest w Rzeszowie odbył się przed urzędem wojewódzkim. Zorganizowały go podkarpackie struktury partii Razem. Kilka dni wcześniej Sejm odrzucił obywatelski projekt „Ratujmy Kobiety”, który dopuszczał aborcję do 12. tygodnia ciąży. Posłowie skierowali za to do dalszych prac projekt zaostrzenia przepisów.

Dwa dni później, w Czarny Poniedziałek, na Rynku protestowały kobiety w czarnych ubraniach. Wspierali je też mężczyźni. Potem wspólnie przeszli pod pomnik Czynu Rewolucyjnego, gdzie złożyli kwiaty i wieszaki.

22 października 2020 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, po którym kobiety straciły możliwość legalnej aborcji ze względu na ciężkie wady płodu lub nieuleczalną chorobę, która zagraża jego życiu. Pierwszy rzeszowski protest przeciwko wyrokowi odbył się następnego dnia.

Ładowanie artykułu…

Po śmierci 30-letniej Izabeli w szpitalu w Pszczynie mieszkańcy Rzeszowa protestowali pod hasłem „Ani jednej więcej”. 4 listopada 2021 r. zapalili znicze pod biurem PiS przy ul. Hetmańskiej. Cztery dni później marsz przeszedł przez centrum, pod kurię i biuro Konfederacji.

Kolejny protest odbył się 14 czerwca 2023 r. Manifa Rzeszów zorganizowała go po śmierci 33-letniej Doroty w szpitalu w Nowym Targu. Uczestnicy spotkali się przy pomniku Kościuszki na Rynku. Stamtąd ruszyli pod Okręgową Izbę Lekarską, gdzie zapalili znicze.

Protest odbędzie się w szóstą rocznicę wyroku TK

- Tym razem znów będziemy głośne, bo przez lata próbowano wmówić nam, że mamy być cierpliwe. Jesteśmy złe, bo mamy powody. I będziemy się upominać o swoje prawa, bo wiemy, że żadna władza nie daje kobietom praw z dobroci serca - zapowiada Karolina Dżoń.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.