MAGAZYN
Kakao. Magiczny napój przywodzący na myśl wspomnienia z dzieciństwa. Warto przyjrzeć się mu bliżej, bo za tą niepozorną nazwą kryje się coś znacznie więcej. Nie jest tylko „proszkiem do mleka”, ale rośliną o bogatym wnętrzu i długiej kulturze spożywania.
Niejasne powołanie biegłych, naruszenie poufności i atmosfera presji – tak, według sędziów, miały wyglądać finałowe prace komisji oceniającej projekt mającej powstać w Rzeszowie Biblioteki Nowej. W centrum kontrowersji znalazł się prezydent Konrad Fijołek
Nie powinnam pisać o ty, co się dzieje na świecie, bo w końcu ten portal to portal lokalny, o moim mieście Rzeszowie. Ale niestety nie da się. To co się w tej chwili porobiło powinno być szeroko komentowane. Chodzi mi szczególnie o niejakiego Trumpa, prezydenta USA.
W poniedziałek rozpoczął się pierwszy w historii Kongres Kultury Podkarpacia. Ale zamiast dreszczy ekscytacji, czuję raczej cringe.
Błyskawiczne warunki zabudowy, ekspresowa zgoda KOWR i zysk, którego zwykły rolnik nigdy by nie osiągnął. Sprawa Mariusza Króla wywołuje sprzeciw, zwłaszcza u państwa Barszczaków, którzy dziś zamiast sąsiada, pod oknami mają Biedronkę.
Tyle się dzieje, że nie sposób nadążyć z komentowaniem. Ziobro, bez immunitetu, można go postawić przed prokuratorem, ale się nie da, bo siedzi u Orbana w Budapeszcie.
Kamery 360 stopni, spektakularne ujęcia z najwyższego budynku mieszkalnego w Polsce i muzyka Vivaldiego. Skrzypaczka Magdalena Kobrzyńska prezentuje projekt, jakiego w Rzeszowie jeszcze nie było.
Gościem Poranka Radia Via był Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych, a jeszcze do niedawna zastępca prezydenta Rzeszowa. W rozmowie z Arturem Sołkiem podsumowuje pierwszy miesiąc w nowej pracy, omawia priorytety resortu i wyzwania stojące przed polską gospodarką.
Żyję na tym świecie już kilkadziesiąt lat i wydawało mi się, że już nic nie może mnie zadziwić. I niestety, myliłam się. Od kilku dni dziwię się właściwie bez przerwy.
Miał wspierać rolników, tymczasem sam na gruntach rolnych zarobił fortunę. Mariusz Król, działacz PiS i były wicedyrektor KOWR, kupił działkę rolną za 256 tys. złotych i sprzedał ją za ponad sześć razy więcej.