
Skrzypaczka Magdalena Kobrzyńska zagrała utwór „Zima” Antonio Vivaldiego na dachu najwyższego wieżowca mieszkalnego w Polsce. W ten sposób chce promować nie tylko muzykę klasyczną, ale Rzeszów i Podkarpacie. – Ale miałam świadomość, że jeden krok wstecz i mogę spaść – mówi artystka.
Spis treści:
Taras, na którym znajduje się iglica najwyższego wieżowca w Rzeszowie, a równocześnie najwyższego budynku mieszkalnego w Polsce, kilka dni temu stał się miejscem wyjątkowego projektu artystycznego. Utwór „Zima” Antonio Vivaldiego zagrała tam rzeszowska skrzypaczka Magdalena Kobrzyńska – zawodowa pilotka, a równocześnie pełnomocniczka zarządu Fundacji OCG, która organizuje m.in. Podkarpacka Galę Złotych Serc.
Klasyczny utwór i nowoczesna architektura
Generalnie, pomysł był taki, by zrobić projekt muzyczny, który nie będzie tylko muzyką samą w sobie, ale również promocją naszego regionu
wyjaśnia Magdalena Kobrzyńska.
Artystka opowiada, że samo uzyskanie pozwoleń na nagranie teledysku na dachu Olszynki Park trwało około trzech miesięcy.
Wybrała „Zimę” Vivaldiego, ponieważ ten utwór doskonale znany jest na całym świecie. To dzieło pełne kontrastów, dramatyzmu i emocji, które idealnie komponuje się z nowoczesną architekturą Rzeszowa, którą widać z dachu wieżowca.
POLECAMY: Świat Mistrza Beksińskiego. Muzyczny hołd dla Wizjonera Sztuki [ZDJĘCIA]
Pani Magdalena – jako zawodowy pilot i konstruktor lotniczy wysokości się nie boi. Teledysk nagrano na tarasie Olszynki Tower nie dlatego aby była bliżej chmur, ale po to, by pokazać Rzeszów i bogactwo Podkarpacia.
– To nie był kaprys – zapewnia. – Chcieliśmy pokazać innowacyjność Rzeszowa, bo jest to miasto z ogromnym potencjałem, w którym rozwijają się nowe technologie i otwierają się nowe firmy – wyjaśnia.
Dodaje, że podczas nagrywania miała jednak świadomość, że jeden krok w tył i może spaść: – Troszeczkę się to odbiło niestety moim graniu. Zdarzały się nieczyste dźwięki, ale tutaj ważny jest obraz i ekspresja.

Magdalena Kobrzyńska wcześniej grała na Caryńskiej
To nie pierwszy projekt, który artystka zrealizowała w plenerze. W ubiegłym roku, w Święto Niepodległości, Magdalena Kobrzyńska zagrała na skrzypcach o wschodzie słońca na Połoninie Caryńskiej w Bieszczadach. Pilotażowy film został jednak zmontowany i nagrany amatorsko.
– Teraz, w Rzeszowie, już przy pomocy profesjonalistów z agencji Bogaczewicz Film Studio nagraliśmy dźwięk i zdjęcia. Chcieliśmy wyjść do szerszej publiczności i poprzez muzykę wypromować Podkarpacie, pokazując, że Rzeszów to miasto nowoczesne, otwarte na sztukę i innowacyjne formy jej prezentacji – podkreśla.
Rzeszowskie studio zostało starannie wybrane spośród wielu innych. Artystka mówi, że Grzegorz Bogaczewicz podszedł do tego zadania z największym sercem i pasją.
– Nie miałam żadnych wątpliwości. Jego wyczucie artystyczne i poziom jaki prezentuje, pokazuje, że sam jest niesamowitą duszą artystyczną – jakby nasze fale mózgowe się połączyły. Z takimi ludźmi wspaniale się współpracuje. Każdy wiedział co ma robić, to było jak naturalne spotkanie, którego efekt będzie na pewno niesamowity – zapewnia.
ZOBACZ TEŻ: Baby Yoda w Rzeszowie. Ciekawa historia pomnika przy Dąbrowskiego
Teledysk na dachu Olszynki Park
Obecnie zaczyna się montaż teledysku, który powinien być gotowy mniej więcej za półtora tygodnia, bo skrzypaczka chce zdążyć z jego publikacją przed pierwszym dniem kalendarzowej wiosny.
– Prace związane z filmowaniem są prawie zakończone, musimy wykonać jeszcze kilka ujęć budynku, przy mniej więcej tej samej pogodzie, aby pokazać jego okazałość i zabieramy się za montaż
wyjaśnia Grzegorz Bogaczewicz, prezes agencji Bogaczewicz Film Studio.
Atutem tej produkcji jest to, że jest ona wykonywana w niestandardowy sposób. Studio ze względu na wymogi bezpieczeństwa związane z m.in. toczącą się za naszą wschodnią granicą wojną, nie miało możliwości kręcenia ujęć z drona.
– Dlatego musieliśmy znaleźć alternatywne rozwiązanie, bo zależało nam, aby pokazać artystkę na tle pięknej panoramy miasta, która jest widoczna z tego budynku – wyjaśnia producent.
W związku z tym, do kręcenia wideoklipu zastosowano kamery 360 stopni, których możliwości techniczne trochę symulują lot dronem – pokazują i skrzypaczkę i wysokość, na tle wyłaniającej się panoramy Rzeszowa.

Miała być zima, a wyszła wiosna
– Pani Magdalena oczekuje od nas najwyższych standardów i staraliśmy się do tego dostosować. Przygotowania były bardzo szczegółowe jeśli chodzi o sam ubiór, kreację – mówi prezes.
I dodaje, że realizatorów zaskoczyła trochę wiosenna pogoda, ponieważ kilka dni wcześniej w Rzeszowie padał śnieg i był mróz.
Kiedy wyszliśmy kręcić, było bezwietrznie, a niebo było błękitne. Okazało się, ze temperatura waha się w okolicach siedemnastu stopni, a nam ma grać „Zima” Vivaldiego
mówi z uśmiechem.
Repertuaru jednak nie zmienili, chociaż pani Magdalena sugerowała, że może zagrać „Wiosnę”. Uznano jednak, że to nie ma znaczenia, bo wszystko doskonale wpasowało się w scenerię.
Wiele hitowych projektów rzeszowskiego studia
Ta produkcja, to jeden z wielu innowacyjnych projektów, które na przestrzeni lat wykonało studio Grzegorza Bogaczewicza. Do najciekawszych należą dwie realizacje: „Poland is beautiful” oraz spot dla parku rozrywki Energylandia.
– Do nakręcenia pierwszego filmu, ponad dziesięć lat temu sprowadzimy profesjonalnego drona ze Stanów Zjednoczonych. Przyznam, że popularność filmu nas zaskoczyła, okazał się niesamowitym sukcesem i do dzisiaj jest drugim najpopularniejszym filmem na YouTube promującym Polskę – wyjaśnia Grzegorz Bogaczewicz.
Kolejny projekt – pierwszy na świecie film połączony z wirtualną rzeczywistością i z realnymi doznaniami, jakie odczuwają piloci samolotów F16 – został zrealizowany dla parku rozrywki Energylandia.
Takie same przeciążenia jak w F16, ma się podczas jazdy na rollercoasterach. Dlatego dołożyliśmy do tego okulary VR. Efekt był taki, że jadąc rollercoasterem czujemy przeciążenia, a w okularach widzimy, że lecimy samolotem F16 i na przykład bierzemy ostry zakręt. Połączenie tych doznań robi niesamowite wrażenia i udało nam się to wprowadzić jako pierwszym na świecie
wyjaśnia Grzegorz Bogaczewicz.
Na koniec trzeba też wspomnieć o jednym z ostatnich dzieł, jakie wyszło z rzeszowskiego studia. To „Alysia: Pomiędzy Gwiazdami a Ziemią” – pierwszy polski serial, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do tworzenia postaci i scenografii.
Wideoklip na tarasie Olszynki Tower został nagrany i sfinansowany w ramach działania Fundacji OCG.