
Jako dumny millenials upatruję w Gen-Z zbawienia naszego kierującego się w stronę ekologicznej zagłady świata. A potem ktoś podsyła mi filmik, jak przewodniczący Samorządu Studentów Uniwersytetu Rzeszowskiego mówi z uśmieszkiem, że jazda na zajęcia autobusem to obciach.
Spis treści:
Kiedyś Paris Hilton wyrokowała, czy coś jest HOT or NOT. Dziś w social mediach mamy trend, w którym przepytywani odpowiadają, czy coś jest klasą, czy obciachem.
Dojazd MPK na zajęcia? „Kiedyś klasa, teraz obciach”
I tak pracowniczka Uniwersytetu Rzeszowskiego postanowiła, że w ten sposób przepyta przewodniczącego Samorządu Studentów, niedawno zresztą wybranego do pełnienia tej funkcji, pana Dawida Micała.
– Dojazd MPK na zajęcia? – pyta social media ninja uczelni.
– Kiedyś klasa, teraz obciach – odpowiada bez skrępowania pan Dawid Micał – przypomnijmy – PRZEWODNICZĄCY Samorządu Studentów Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Westchnąłem ciężko, bo byłem już serio przekonany, że widzę kres myślenia „mam samochód, jestem kimś”.
Rowery, hulajnogi, autobusy. Tak nowocześnie myśli się o mieście
Sam posiadam auto i lubię prowadzić, szczególnie gdy jadę w Bieszczady i mam możliwość zatrzymania się, gdy tylko zachwyci mnie jakiś widok. Po Polsce powiatowej bez czterech kółek jeździć się nie da lub jest bardzo trudno. Ale po mieście coraz częściej podróżuję autobusem. I to nie tylko po Rzeszowie.
Dlaczego? Szczerze, po ośmiu godzinach gapienia się w cyferki na ekranie monitora, nie chce mi się stać w korku przez minimum czterdzieści minut. Czy myślę wtedy o tym, że dbam w ten sposób o środowisko? Nie. Ale poprawia mi to samopoczucie, kiedy smród smogu uderza w moje nozdrza, gdy wychodzę wieczorem na spacer z psem.
Rowery, hulajnogi czy autobusy to elementy idei „miasta bez samochodu” i nowoczesnego myślenia o mieście. Wiedzą to już mieszkańcy Europy Zachodniej. Widzę to też już na ulicach cywilizowanych, dużych polskich miast, gdzie centra są coraz to bardziej wyłączone od ruchu pojazdów.
A w naszym Rzeszowie pan Dawid opowiada, że jeżdżenia autobusem na zajęcia to jest „obciach”. Pewnie podobnie myśli wataha młodych samców, jeżdżąc autami tankowanymi na diesla.
Już nie chcę przywoływać wytartych sloganów jak: troska o środowisko, świadomość ekologiczna, dojrzałość obywatelska, czy odpowiedzialność klimatyczna. No i nie zapominajmy o osobach, którym rodzice nie zafundowali prawa jazdy z Leksusem owiniętym kokardą na urodziny.
Rektor Adam Reich daje nadzieję
Nadzieję daje mi jednak rektor UR Adam Reich, skądinąd boomers, który na to samo pytanie, co pan przewodniczący, odpowiada tak:
– Klasa. Dbajmy o środowisko – mówi pan rektor.
I nawet jeśli profesor nie korzysta z MPK, bo już nawet mnie ciężko sobie wyobrazić lekarza, kierownika Kliniki Dermatologii i rektora uczelni, w jednej osobie jeżdżącego autobusem (tak jak jedzącego w barze Kuchcik), to jednak raduje mnie głośne komunikowanie, że podróżowanie autobusem, świadczy o świadomości obywatelskiej.
Tylko czy pan Dawid zdąży wziąć przykład?
Teksty w dziale Opinie niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko całej redakcji. Jeśli chcesz podzielić się swoim komentarzem napisz na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
