
Około dwunastu godzin przetrwały świeżo wymalowane ławki przy skateparku w centrum Rzeszowa. Pracownicy ROSiR-u, którzy w czwartek je odnowili, dzień później rano odkryli, że już zostały zdewastowane.
Spis treści:
W czwartek, 27 marca, zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Rzeszowa z prośbą o odnowienie ławek stojących w głębi skateparku przy rzeszowskiej Hali Podpromie. Były zdewastowane – brakowało drewnianych elementów, a oparcia były pomalowane sprayem i flamastrami. Obraz nędzy i rozpaczy przedstawiał też stojący obok kosz na śmieci, a okolica pełna była petów i kapsli po piwie.
Szybko naprawili, szybko zniszczyli
Trzeba przyznać, że zadziałano bardzo szybko. Już kilka godzin później dostaliśmy informację oraz zdjęcia z biura prasowego urzędu, że sprawa została załatwiona. Drewniane elementy ławek wymalowano na zielony kolor, uzupełniono braki, wyczyszczono kosz na śmieci i uprzątnięto teren.
POLECAMY: Miasto uruchamia fontanny. Będą trzy nowe! [MAPA]
Niestety nowe ławki koło skateparku przetrwały zaledwie jedną noc. Pracownicy ROSiR-u, którzy zajmują się tym obiektem, w piątek rano odkryli, że ławki znowu zostały zdewastowane. Nie wyrwano co prawda drewnianych elementów, ale jakiś „artysta” już zdążył pomazać je flamastrem.
Pracownicy ROSiRU w czwartek wymienili drewniane oparcia ławek, ale w piątek rano okazało się, że już zostały popisane. Szkoda, że nie dbamy o nasze wspólne dobro
komentuje Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa.

To nasze wspólne mienie, nie prezydenta i urzędników
Urzędnik apeluje do mieszkańców, by nie niszczyli należącej do miasta infrastruktury, bo pieniądze, które są na nią wydawane, pochodzą z naszych własnych kieszeni. Dodaje, że urząd zwrócił się do Straży Miejskiej aby częściej kontrolowała ten teren. Jednak strażnicy nie mogą dyżurować przy ławkach całą dobę.
– Wszyscy z tego korzystamy, to nasze wspólne mienie – nie prezydenta czy urzędników, więc dbajmy o to – prosi.
POLECAMY: Gdzie jest gnomon? Ktoś chciał zniszczyć zegar słoneczny w Ogrodzie Miejskim
Miasto informuje, że do aktów wandalizmu w Rzeszowie dochodzi niestety dość często. Najczęściej w okolicach bulwarów, które wieczorami są miejscem spotkań towarzyskich. Dewastacje zdarzają się też w miejskich parkach – zarówno w tych większych, jak i w kieszonkowych.
Niszczone są przeważnie drewniane elementy, a przecież nie chodzi o to, by wszystko w Rzeszowie było betonowe czy pancerne i wandaloodporne
mówi Artur Gernand.
Okolice hali na Podpromiu są monitorowane, ale akurat w tym miejscu kamer nie ma.
– Nie chodzi też o to, by Rzeszów był miastem policyjnym, aby wszędzie były kamery. Tu chodzi o odpowiedzialność za nasze wspólne dobro, bo wszyscy z tego korzystamy – przypomina urzędnik.

Nowe kamery będą ale pod mostem Zamkowym
Dodaje jednak, że nowe kamery, już wiosną, na pewno zostaną zamontowane pod mostem Zamkowym. Przy torze rolkowym, który systematycznie jest dewastowany przez imprezowiczów.
Obrzucany jest szklanymi butelkami, a ławki, które się tam znajdują, są przestawiane na tor. Po niektórych nocach to miejsce nie nadaje się do jazdy na rolkach
mówi Gernand.
I po raz kolejny apeluje o zwracanie uwagi na osoby, które dopuszczają się wandalizmu.
Masz jakiś ciekawy temat? Wyślij maila: re******@to*******.pl, albo napisz do nas na Facebooku.



