
Tarcza Wschód, która swoim zasięgiem obejmie m.in. województwo podkarpackie, będzie dużo droższa niż przewidywano. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że projekt nie zamknie się w kwocie 10 mld zł.
Spis treści:
Dziś ministerstwo poinformowało, że osiągnięto wstępne porozumienie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym na kwotę 1 mld euro oraz prowadzone są kolejne rozmowy w sprawie finansowania.
Tarcza Wschód to strategiczna inwestycja
Tarcza Wschód to zaplanowany na lata 2024-2028 projekt wzmocnienia odporności naszego kraju na ataki i wojnę hybrydową. Przewiduje on umocnienie ok. 800 kilometrów naszej wschodniej granicy i wstępnie zakładano, że będzie kosztować ok. 10 mld zł.
Wczoraj (środa 19 marca) w Sejmie, wicepremier Kosiniak-Kamysz przyznał, że zagwarantowana kwota ok. 10 mld zł na pewno nie będzie kwotą całkowitą.
– Może być dużo więcej. Uważam, że jest to strategiczna inwestycja – mówił.
ZOBACZ TEŻ: Samorządowcy chcą dodatkowych pieniędzy dla terenów przygranicznych
Jak wyjaśniał, zaplanowano, że do roku 2028 na ten cel zostanie przeznaczone 10 mld złotych oraz dodatkowe pieniądze z Unii Europejskiej. Dodał też, że jej realizacja na pewno nie skończy się w 2028 roku.
– Bo to nie jest tylko granica na północno-wschodniej części, ale musi się też rozciągnąć dużo dalej na południe, na całą wschodnią granicę Polski, więc projekt będzie wieloletni i dużo droższy – podkreślał minister obrony narodowej.
Jest miliard euro z Europejskiego Banku Inwestycyjnego
Dziś (czwartek, 20 marca) wiceszef MON Cezary Tomczyk oświadczył w Sejmie, że Polska osiągnęła wstępne porozumienie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI). Zakłada on finansowanie Tarczy Wschód w kwocie 1 mld euro.
Jak wyjaśniał, rozszerzanie tego projektu oraz zwiększenie jego finansowania jest możliwe dlatego, że Tarcza Wschód stała się projektem unijnym.
– Do tej pory państwo polskie wydatkowało blisko miliard złotych – mówił wiceszef MON, wyliczając, że te pieniądze wydano m.in. na zakup sprzętu, który pozwoli na budowanie schronów, magazynów czy koszar.

Innowacyjne rozwiązania
Tomczyk wyjaśniał, że pieniądze z EBI mają być przeznaczone na finansowanie innowacyjnych rozwiązań w zakresie łączności satelitarnej, rozpoznania elektronicznego oraz „poprawy mobilności wojsk własnych, co jest kluczowe jeżeli chodzi o projekt Tarczy Wschód”.
ZOBACZ TEŻ: Amerykanie wznowili pomoc dla Ukrainy. Hub w Jasionce ruszy na nowo
Wiceminister dodał, że kolejne źródło finansowania to Fundusz Bezpieczeństwa i Obrony w ramach KPO, czyli na nowy projekt uruchomiony przez polski rząd. Tu na tarczę może zostać przekazane 30 mld złotych.
Polska wnioskuje też o dofinansowanie tarczy z Europejskiego Funduszu Obronnego oraz z programu Security Action for Europe.
Czym jest Tarcza Wschód?
Program Tarcza Wschód zakłada m.in. budowę fortyfikacji, systemów antydronowych i wzmocnienie systemów wykrywania wzdłuż wschodniej i północnej granicy naszego kraju. W jego ramach, oprócz betonowych jeży czy rowów przeciwczołgowych, wykorzystywane są elementy środowiska naturalnego np. tereny podmokłe czy lasy, a także systemy high-tech.
Tarcza ma objąć ok. 800 kilometrów w województwach: pomorskim, warmińsko-mazurskim, lubelskim, podlaskim i podkarpackim.
Pierwsze elementy Tarczy Wschód mają powstać już w tym roku.
Co ważne – 12 marca Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą wzmocnienia obronności UE. W ramach poprawki wprowadzonej przez Europejską Partię Ludową, Tarcza Wschód została uznana za projekt sztandarowy dla wspólnego bezpieczeństwa UE.